800+ na pierwsze dziecko to najnowszy pomysł rządu. Na co przeznaczyć 800 plus i czy możemy spodziewać się likwidacji programu?
Dwa tygodnie przed wyborami do PE, Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę przyznającą 800+ na pierwsze dziecko. Wypłata świadczeń nastąpi tuż przed jesiennymi wyborami do Sejmu. Przypadek? Nie sądzę. Mając w głowie świadomość kolejnego zwycięstwa populizmu nad RiGCzem, pomyślmy, na co warto wydać 800 zł, aby dziecko miało z tego korzyść?
Z tego artykułu dowiesz się między innymi:
- dlaczego warto wydać 800+ na spłatę zadłużenia,
- na co przeznaczyć 800+ w przypadku edukacji dziecka,
- czy likwidacja 800+ jest możliwa?
Co jest bardziej niemoralne? Zabieranie pieniędzy ludziom pracującym i redystrybucja dla wybranych? Czy wydawanie pieniędzy przeznaczonych dla dzieci na alkohol i gry wideo? Dla mnie oba czyny są niemoralne, a ten drugi wynika z pierwszego. Pewnie nieraz słyszycie, że jak się wam nie podoba 800+, to możecie te pieniądze oddać.
Myślę, że każdy krytyk chętnie by je oddał, gdyby w zamian państwo nie drenowało jego kieszeni podatkami. Przechodząc do sedna, jak mawiał Stefan Oleszczuk „dopóki trwa socjalizm, trzeba z niego korzystać”. Przeczytajcie na co najrozsądniej wydać 800+.

Bezpieczeństwo finansowe
Polacy zadłużają się na potęgę i nie widzą w tym nic złego. Trudno się dziwić. Politycy zarówno z PO (rządzący w samorządach) jak i z PiS pokazują, że zadłużanie to standard. Wśród podstaw takich przekonań leży brak ekonomii w szkole. Polacy zwyczajnie nie są w stanie przewidzieć skutków finansowych własny, ale i rządowych decyzji.
Za najlepszy przykład mogą robić frankowicze, choć w tym przypadku część osób ma szansę wygrać w sądzie. Zmiana tej mentalności to zadanie na lata.
Przy okazji apeluję do rodziców i pracowników szkół o zgłaszanie placówek do programu LEM. LEM, czyli Lekcje Ekonomii dla Młodzieży to akcja stowarzyszenia Koliber i Instytutu L. von Misesa. Wolontariusze i pasjonaci ekonomii przychodzą do szkoły i za darmo uczą młodzież podstaw ekonomii.
Nie warto ryzykować zadłużania się. Zbyt wiele złych emocji może czekać całe rodziny w przypadku utraty płynności finansowej. Nieraz słyszymy, jak małe dzieci dziedziczą gigantyczne długi po swoich zmarłych rodzicach. Podsumowując, jeśli zastanawiasz się na co przeznaczyć 800+, to spłata zadłużenia jest najlepszym pomysłem. Przy okazji polecam doskonałą książkę dla każdego, kto ma problemy finansowe: „Finansowy Ninja” autorstwa Michała Szafrańskiego.
Oszczędności na przyszłość
Pomyśl, z jakim kapitałem wkraczałeś w dorosłość? Ile razy starałeś się o dotację z Urzędu Pracy na otwarcie firmy lub z dotację z UE? Gdyby rodzice odkładali do skarpety całą kwotę 800+, czyli 9600 zł rocznie, to kończąc 18 lat młody człowiek ma do dyspozycji 172 tys. zł. Rzecz jasna, mało kto trzymałby pieniądze w domu.
Na pomnożenia zysków lub po prostu utrzymania wartości pieniądza, wybiera się lokatę lub konto oszczędnościowe. Procent składany, nawet jeśli byłoby to 150-250 zł miesięcznie, da Twojemu dziecku ciekawy zastrzyk gotówki w momencie usamodzielnienia. Twoja w tym głowa, aby za X lat Twój syn lub córka przeznaczył te pieniądze na coś wartościowego.
Możesz też oszczędzać pieniądze dla dziecka na swoim koncie. Konto oszczędnościowe daje możliwość wpłacania i wypłacania pieniądze w dowolnym momencie i w dowolnej kwocie.
Alternatywą dla konta jest lokata. Nie mniej w przypadku 800+ i comiesięcznych wpłat lepsze wydaje się konto oszczędnościowe.
Na wydatki związane z dzieckiem
W życiu dziecka jest wiele wydarzeń, które ponoszą za sobą spore wydatki. Do najkosztowniejszych należą organizacje kościelnych uroczystości. Wsparcie na urodzenie dziecka możesz więc wydać na Chrzest św., który zazwyczaj odbywa się w pierwszych miesiącach po urodzeniu. Drugi znaczący wydatek będzie czekał w przypadku pierwszej Komunii Świętej. Impreza na kilkadziesiąt osób w restauracji to wydatek rzędu małego wesela.
A’propos wesela – nikt nie broni Ci stworzyć specjalnego funduszu rodzinnego na ten cel. Oprócz wydarzeń kościelnych, dziecko czeka m.in. zielona szkoła i kolonie.
Ważne, zwłaszcza w przypadku uboższych rodzin, aby zapewnić dziecku życie towarzyskie na normalnym poziomie. Empatia wśród dzieciaków rozwija się stopniowo, dlatego brak wyjazdu na wspólne wycieczki może być dla dziecka sporą traumą. Bogatsze rodziny mogą natomiast zapewnić dziecku dodatkowy rozwój osobisty i intelektualny.
Na edukację i rozwój dziecka
Jeśli stać Cię na opłacenie dziecku podstawowych rzeczy, warto skupić się na edukacji swojej pociechy. Wydatki poczynione na edukację dziecka zwrócą się po stokroć. Na zachodzie opłaty za szkołę są standardem. W Polsce jeszcze mało kto docenia te wydatki.
Powody leżą w mentalności socjalistycznej. Według wielu rodziców szkoły oferują to samo, za darmo, a podstawowe kryteria wyboru placówki to bliskość od domu i miejsca pracy. Pora to zmienić i rozejrzeć się wokół. Często więcej uwagi poświęca się na zakup lodówki, niż na wybór szkoły dla dziecka.
800+ może być dodatkową gotówką, którą wydasz na zapisanie dziecka do szkoły uczącej w systemie Montessori. Gdy dziecko jest w starszym wieku, możesz pomyśleć o edukacji domowej lub kursach. Przeznaczenie pieniędzy na kursy i szkolenia z zagadnień, które interesują dzieci, to świetny pomysł. Wejście na rynek zawodowy będzie o wiele prostsze, gdy młody człowiek posiądzie wiedzę o samym sobie.
Na co przeznaczyć 800+? Pomyśl o rozwijaniu pasji sportowych i zapisaniu dziecka do klubu lub akademii. Możliwości na rozwój edukacyjny jest wiele! Warto dać dziecku okazję do spróbowania swoich sił w różnych dyscyplinach. Wszak praca to jedno, a talent to drugie. Czasami trzeba ten talent po prostu odkryć!
Likwidacja 800+, czy jest możliwa?
Z wypowiedzi zwolenników PiS wiemy, że rządząca partia różni się od PO tym, że „przynajmniej dają” 🙂 Odpowiedź na pytanie, skąd mają pieniądze brzmi zazwyczaj: „wystarczy nie kraść”. W zasadzie nie można mieć pretensji do ludzi. Stare porzekadło mówi: „czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał”.
Ze szkół wychodzą kolejne roczniki bez elementarnej wiedzy ekonomicznej. Dla znacznej części Polaków pieniądze biorą się z bankomatu albo z Unii Europejskiej. 21 procent społeczeństwa twierdzi, że nie płaci żadnych podatków. Likwidacja 800+ przy takim poziomie wiedzy ekonomicznej wydaje się niemożliwa.
Likwidacja 800+ niesie za sobą również inny skutek. Wielu samorządowców po 2016 roku zwiększyło zadłużenie gmin, wykorzystując 800+ jako dźwignię finansową. Jest to skrajnie nieodpowiedzialne, ponieważ pieniędzmi z 800+ nie można spłacać zadłużenia.
To, co można i trzeba zrobić, to wykorzystać 800+ do wprowadzenia liberalnej i wolnościowej zasady ich przyznawania. Większość Polaków zgadza się, że 800+ powinno być przyznawane osobom pracującym, a to już jest duże osiągnięcie. W takim wypadku można powiązać wypłacaną kwotę z zapłaconym podatkiem dochodowym i w ten sposób wprowadzić zerowy PIT, jak w przypadku osób do 26 roku życia. Można zmniejszyć koszty pracy i zostawić pieniądze w kieszeni Polaków.
Jest wiele opcji, aby 800+ nie było rozdawnictwem do kupowania głosów, tylko zwrotem zapłaconego podatku od pracy. Dziadek zawsze mi powtarzał, że pieniądze biorą się z pracy, a bez pracy nie ma kołaczy. Czasami ludowe mądrości to najlepsza i najszybsza lekcja ekonomii.



